Szyłam, szyłam i uszyłam. Długo myślałam, co bym chciała aby znalazło się w takim świątecznym prezenciku dla mojej chrześniaczki Julki.
A więc uszyłam podręczną torbę do której pochowam te wszystkie równości, czyli zestaw kredkowy, kosmetyczkę i panią królisię - ciekawe jak ją nazwie.
Mam nadzieję, że Julce się spodoba:)